Papież do dziennikarzy: Jesteście dla mnie ważni!

uid_e53e6a0abafcacaf963e4d278b8f2ef61363435661656_width_700_play_0_pos_3_gs_0

Kościół został powołany dla prawdy, dobra i piękna - te poruszające proste słowa papież Franciszek wypowiedział na spotkaniu z ludźmi mediów. Dziennikarze zostali przez Ojca Świętego wspaniale wyróżnieni, bo to pierwsza, poza duchownymi grupa, którym udzielił audiencji. Co więcej, w auli Pawła VI papież nazwał dziennikarzy przyjaciółmi.

Jesteście dla mnie ważni. Myślę o waszej pracy. Życzę, abyście pracowali ze spokojem i owocnie; abyście znali coraz lepiej Ewangelię Jezusa Chrystusa i rzeczywistość Kościoła. Zawierzam Was wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny, Gwiazdy ewangelizacji, składając najlepsze życzenia wam i waszym rodzinom, każdej z waszych rodzin. Z serca błogosławię wam wszystkim. Dziękuję.

Dla mnie to słowa wzruszające. A już słyszałem głosy, że papież koniunkturalnie próbował sobie po prostu zaskarbić przychylność mediów. Przemilczmy to i skupmy się na czymś innym.

Papież, jakby wychodząc na przeciw zapotrzebowaniu mediów „sprzedał newsa”.Odsłaniając nieco kuchni kardynalskiego wyboru opowiedział, skąd wziął się pomysł na to, aby przyjąć imię Franciszka.

Podczas wyboru obok mnie był (…) kardynał Claudio Hummes: wielki przyjaciel, wielki przyjaciel. Kiedy robiło się trochę „niebezpiecznie”, pocieszał mnie. A kiedy doszło do dwóch trzecich głosów i rozległy się zwyczajowe w takiej sytuacji oklaski, bo wybrano papieża, a on mnie objął, ucałował i powiedział: „Nie zapomnij o ubogich”. Słowo to zapadło mi do serca: biedni, ubodzy. Potem w nawiązaniu do ubogich pomyślałem natychmiast o św. Franciszku z Asyżu.

Formalnie rzecz biorąc ta historia chyba nie powinna wyjść na jaw, ale jako dziennikarz nie będę przecież narzekał. Uderzające jest dla mnie stwierdzenie, że „robiło się niebezpiecznie”. Żaden papież nigdy nie powiedział tak wiele o uczuciu, które towarzyszyło mu tuż przed wyborem.

Cóż to za prosta historia, jaki nieskomplikowany, prawdziwy przekaz. Jakie niezakłamane emocje. Bez zbędnych tajemnic, bez pola do manipulacji i domysłów. Proste i w swej prostocie genialne.

Na koniec o jeszcze jednym, prostym przekazie.

W ramach poszerzania horyzontu chciałem posłuchać w radiowej „jedynce” programu z udziałem m. in. Anny Grodzkiej i prof. Magdaleny Środy. Wiadomo, że teraz w każdym programie tematem numer jeden jest rozpoczęty właśnie pontyfikat Franciszka.

Gdybym była papieżem…

- rozpoczęła prof. Środa. Od pierwszych słów stało się jasne, że to prosty przekaz… Tak prosty, ze aż się chce wyłączyć radio. Co też skwapliwie uczyniłem rezygnując z poszerzania horyzontu, przynajmniej w tę stronę.

/Dziennik Marcina Wikło, za: wpolityce.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>