Emocje Wielkiego Tygodnia

1361495422 (1)

Klasyczne definicje podają, że emocje to stan poruszenia umysłu, uczuć i całego człowieka. Znana warszawska psycholog i terapeuta Kinga Ślużyńska dzieli je na 4 grup: złości, radości, smutku, strachu oraz wymienia piątą grupę emocji złożonych. Dalej wyszczególnia 120 różnych stanów emocjonalnych człowieka. Czego tam nie ma: wzburzenie, gniew, frustracja – z jednej strony, rozpacz, gorycz, melancholia, apatia – z drugiej. Lęk, panika, podejrzliwość, niepewność – a na drugiej płaszczyźnie: miłość, zaskoczenie, tęsknota, satysfakcja, czułość, serdeczność. Czym byłoby życie człowieka gdyby nie emocje?! Zimne, racjonalne wyrachowanie, albo behawioryzm równania akcja/reakcja; bodziec/ odzew. Jak to dobrze, że są emocje.

Zestawienie Niedzieli Palmowej oraz Wielkiego Piątku; euforii i nienawiści; nadziei i złośliwej rozpaczy – kipi i emanuje całą gamą zmienności nastrojów człowieka. Irracjonalnych i nieprzewidywalnych. Niestałych i chimerycznych jak, no właśnie jak co? Jak natura człowieka? Ten sam tłum raz krzyczy hosanna by za chwilę wyć: „Na krzyż z nim!” Biegnie, wiwatuje, cieszy się. Pełen euforii i uniesienia wierzy, że od tej niedzieli, od tego wjazdu, na czele z tym człowiekiem wszystko będzie dobrze. A potem, pięć dni później wytka go palcami, rzuca kamieniem, popycha i depce wzgardą. Szuka taniej rozrywki, odreagując własne frustracje i kompleksy. „No złaź z tego krzyża! Pokaż co potrafisz! Mesjasz jeden!”

Niestałość emocji. Więcej niestabilność emocjonalna. Brak refleksji zdroworozsądkowej. Chyba coś jest na rzeczy. Kontrast tych dwóch dni: Niedzieli Palmowej i Wielkiego Piątku mówią same za siebie. Kto z nas tego nie doświadczył. W domu, pracy. Gdy zdrowie zawodzi, a rata kredytu, ba kolejny rachunek do zapłaty – zmienia wszystko. Co zrobić gdy miłość gaśnie. Gdy nie chce się już walczyć, po raz kolejny przebaczyć. I wszystko byłoby dobrze, no powiedzmy, że dobrze, gdyby ta zmienność była jakoś naturalna, spontanicznie niezawiniona. Tyle tylko, że za emocjami jerozolimskiego tłumu stała manipulacja pałacu Kajfasza, spolegliwość władzy sądowniczej sanhedrynu, zwykłe przekupstwo. Zastraszenie. Sprytnie przemyślana prowokacja. Teatralny komizm miernej gry aktorskiej Piłata oraz zimna kalkulacja polityczna. A ludzie w tym uczestniczący? To zwykły motłoch, który wszystko kupi. Byle nie pozwolić mu myśleć. Zmanipulować. Zagrać na emocjach. Dać się pobawić i wyszaleć. A że rozrywka marnej jakości i kosztem życia niewinnego człowieka? Tak to już jest. Nie ma o co się czepiać. Panem et circenses. A że chleba nie ma, a i igrzyska mierne. To i koszt mniejszy, a efekt osiągnięty. Emocje, ich rozchwianie i manipulacja – to będzie miało przyszłość. To ma przyszłość. Tyle, że skutki jakże często opłakane. Dziś także.

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>