O kolędzie inaczej

unnamed

W liczbach bezwzględnych – bo policzyłem to po raz pierwszy – wynosi to następująco: 29 dni kolędowych po ok. 25 wizyt domowych daje w sumie 725 spotkań, rozmów, okazji do modlitwy, do poznania się lepiej. Już nie tylko choinka ale kwiaty na stole. Obok lichtarza i świec dominowały róże. Były też tulipany, żonkile a nawet prymule. Kiedyś były dzieci na klatce schodowej i ekscytacja, gdzie jest ksiądz. Teraz na osiedlu Bema 5 Facebook i przekaz: „U mnie już był. Było fajnie”. A skoro o cytatach mowa: ”Proszę księdza, siedem lat nie przyjmowaliśmy kolędy. Ale to bez sensu. Lepiej przyjmować. I tyle”.  Były też kolędowe łącz skeyp z mężem w Danii i klasyczne męskie kolędy: „Żony nie ma. Sam jestem, ale niech ksiądz wejdzie”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>